ďťż

CiEkAwOsTkI o ZwIeRzĘtAcH

ANTHONY DE MELLO -
O WŁAŚCIWYM RODZAJU EGOIZMU
(NAPISY PL) (VIDEO)

Link do filmu: http://www.youtube.com/watch?v=KHboVfda7hw&feature=player_embedded

Rozumiecie??, chodzi w tym mniej więcej o to, a może lepiej jak napiszę, że by kochać kogoś, trzeba kochać siebie, w ten sposób i ty, oraz ten ktoś kogo kochacie, możecie być szczęśliwi.
Miłość, ta bezwarunkowa, boska różowa miłość jest nie skończona, a jej źródło jest w każdym z nas, w naszych sercach, jeśli kochacie siebie, jesteście szczęśliwi, a jeśli kogoś naprawdę kochacie, obdarzając go, lub ją prawdziwa miłością bezwarunkową, a jest ona, on tego świadoma, świadomy to jest szczęśliwy, bo wie że ktoś go, ją kocha, prawdziwie kocha.

Czy rozumiecie to, to w sumie proste, z miłością idzie wyrozumiałością, akceptacja, tolerancja, szacunek, itd, ale i radość, szczęście, a o to chodzi, miłość, ta prawdziwa, bezwarunkowa, różowa, boska miłość jest lekiem na wszystko, jest to najpotężniejsza i najwyższa energia w całym wielowymiarowym wszechświecie, czyli nieskończonym uniwersum.
A tą miłością jest, a raczej był, ten wielki pierwszy, pierwotny stwórca, projektant, którym teraz jesteśmy my wszyscy, ale wszyscy na Ziemie, oraz z tym co żyje i istnieje w całym tym wielowymiarowym wszechświecie.

Pozdrawiam serdecznie kochani.


pozwole sobie skorygowac kolor, w kontekscie,, prawdziwej milosci''- Milosc jest Prawda, Jej kolorem jest opalizujaca perlowo, nasycona biel- to moze sprawiac wrazenie rozu, ale milosc rozszczepia sie na wiele kolorow i kazdy z nich jest prawdziwy; stwierdzenia,, prawdziwa milosc/ nieprawdziwa milosc'' to gra ego. Nie istnieje nieprawdziwa milosc- tak jak nie jest prawda to co nie jest miloscia.
Milosc jest uczuciem/ odczuciem jednosci. Jedynym co ja dzieli to przestrzen nieswiadomosci tych ktorzy nie wiedza ze sa mioscia. Nie wiedza bo zapomnieli o sobie- jednym Swietle Zycia istniejacym w roznych formach, o kolorach odpowiadajacych stopniowi swiadomosci...z bieli do bieli poprzez rozszczepienie tworzace nasza ludzka tecze kolorow...droga swiatla; kazdego z nas poprzez kolory i wszystkich razem do jednosci...
Miłość ta prawdziwa bezwarunkowa, bezgraniczna miłość nie jest emocją ani uczuciem, a jest najwyższą i najpotężniejszą energią w wielowymiarowym wszechświecie, czy inaczej wszech istocie.
Miłość ta jest koloru różowego i jest nieskończona, jakikolwiek inny kolor miłości np, czerwony, sprawia że nie jest miłością prawdziwą, a ułudą.
Miłość to atmosfera-na którą składa się radość,szczęście-w każdym świadomym oddechu chwili. Radość odczuwania. Szczęście to decyzja. Piękna Energia Jedności.
Delikatna. Jeden warunek - musi zaistnieć najpierw w tobie. To wzrastanie. Bezwarunkowe obcowanie. Współodczuwanie. Nie zniszczy jej nikt w tobie. Jest jak jedno niepodważalne w nas - Jestem- . Miłość to aromat. Wdech boskości. Świadomość. Wydech radości. Lekkość. Pokochać musisz najpierw sam siebie.
Jestem Miłością. Ty Jesteś Miłością. Odszukaj ja w sobie........


Mogłem to napisać w ostatnim poście, w naszych sercach jest nieskończone źródło tej bezwarunkowej, bezgranicznej różowej miłości, gdy kochamy siebie ona z nas wypływa i wtedy kochamy wszystko, ale ta miłość do nas wraca spotęgowana.

Też kocham siebie, jestem miłością, jak wszystko inne nią jest, bo wszystko jest przecież energią, a więc czemu nie miłością, która jest ciepła, leczy i łączy nas z naszym wewnętrznym, prawdziwym ja, czyli innymi słowy bogiem w nas.
nie ma ja....bo to powoduje rozdzielenie, na ja jestem i na " czyli innymi bogiem w nas"
JEDNOŚĆ. Jestem miłością, jestem bogiem......
Potrzeba zrozumienia całości. Objęcia jej.
Oboje wiemy o czym piszemy , cieszę się, kwestia ujęcia w słowa
Może ktoś przeczyta i chwile pomyśli, najważniejsze, by zrozumiał.
Zrozumienie jest niczym innym jak prawdą dla nas samych. Prawda pozwala na poznanie
Tajemnicy. Widząc więcej zauważamy, że wiemy coraz mniej. Wróciliśmy do punktu wyjścia. Wszystko jest w nas. Nie ma granic. Cieszmy się sobą. pozdrawiam
Witaj Inno.
Dokladnie tak jak powiedzialas- nie ma oddzielenia.
Lowco cieni, zapytalabym Cie- nawiazujac do Twoich slow- zrodlo czy w zrodle? Z.miloscia jest tak ze cokolwiek o niej nie powiemy- jest prawda, skoro domieszales kolory- czerwien jest pozadaniem.
Milosc to tylko slowo, dobre jak kazde inne, w roznych jezykach brzmi inaczej. Niezmienne jest to co czujemy, zwac to czucie/uczucie- miloscia. Czujemy jednosc. Pragnienie jednosci. Tesknote do zjednoczenia- zauwaz ze aby tesknic, pragnac- trzeba to znac. Wiec po prostu - milosc/pragnienie/potrzeba powrotu do siebie w pelni. Wyizolowani jestesmy jednostkowi, zjednoczeni- stajemy sie jednoscia.
Wiec milosc - swiatlo o roznym spektrum. Uczucie rozszczepione na wiele odczuc. Zycie przejawione zyjacymi istotami. Swiadomymi tego ze sa, lub nieswiadomymi.
Kiedys powiedzialam ze milosc- jest swiadomoscia jednosci odczuwana przez jednostki. Nas- wyrazy milosci wyrazajace ja na tyle sposobow. Kolorow.
witajcie!
cieszę się, że obudziliście się na wiosnę!
...a ja kocham tęczę..
od niej wywodzi się nazwa tęczówka (oko), której nazwa łacińska to irys-
to również piękny kwiat koloru fioletowego, a od tej nazwy pochodzi nazwa irydologia.
Kochani, coś zawsze z czegoś wynika, zatacza krąg i powraca do punktu wyjścia.
Wiemy również, ze po zmieszaniu dwóch kolorów otrzymamy trzeci..
Szukajmy jedności
pozdrawiam