ďťż

CiEkAwOsTkI o ZwIeRzĘtAcH

PPRN zwołał wreszcie posiedzenie, ale bez zachowania regulaminowego trybu 14 dni od wniosku 4 członków rady.
Ale wniosek dotyczył wyjątkowo niewygodnych tematów dla PPRN, więc porzebny był czas na przygotowanie taktyki i odpowiedniej blagi.
Oczywiście okaże się, że PPRN co prawda nie kupił, ale na pewno kiedyś kupi miejsca postojowe w budynku Lanciego. A nawet może kupi cały poziom, a może i 2 lub 3. Przeiceż niósł jako listonosz ofertę zakupu tych miejsc. Co prawda 2 lata temu, co prawda był tylko listonoszem tajemniczej spółki, której jest udziałowcem, ale kupi.
Poza tym posiedzenie wsadzone między grupy członkowskie. Żeby PPRN mógł spokojnie wziąć urlop i wrócić do pracy do Wrocławia po wypełnieniu obowiązku wobec towarzyszy.
Do poczytania na blogu http://przymetrze.blogspot.com/


O
Nasz PPRN ukrywa przed członkami rady materiały.
http://przymetrze.blogspot.com/
Widać uważa ich za kompletnych frajerów, którzy przyjmą każdę brednię, którą z siebie wymęczy na słowo. Jakoś mnie to nie dziwi.
A w sumie po co mają źle spać po nocach? I tak przecież są zobligowani do głosowania zgodnie z dyrektywą partyjną. Jeszcze będą mieli jakieś wątpliwości?
Cyrk Jamroza - część kolejna.
Oj ile trzeba nie mieć poczucia godności, żeby to robić?
NEO - poczucia godności PPRN???
Coś takiego w jego przypadku nie istnieje. Gdyby miał 1 gram godności to dawno zrezygnowałby z tego co robi.
Eee
Jak to mówią, wszystko ma swoją cenę.
Godność też.
W domu PPRN godność ma. Ale jak przychodzi do spółdzielni to chowa godność do szafy pancernej towarzysza prezesa. A potem wyjmuje z szafy i jest świeża, nieużywana. Jak znalazł.
A pewnie na posiedzeniu okaże się, że wszystkiemu winny jest p. Wojtalewicz. Bo odkrył, dociekał. Pewnie dostanie nowy pozew.


Na blogu Pana Marka do przeczytania opis ostatniego posiedzenia rady
http://przymetrze.blogspot.com/p/przebieg-rady-nadzorczej-w-dniu-9-marca.html
Na tej radzie relatywizm popłynął wreszcie bez maski.
PPRN na wstępie próbował zamydlić powagę omawianych punktów porządku obrad poprzez swoje wodolejstwo. Oczywiście 5 z boys bandu jak najbradziej byli za. PPRN przyznał, że rada nadzorcza służy stwarzaniu pozorów w celu ochrony zarządu. No chyba to mówi samo za siebie. 5 członków rady ma za zadanie ściemniać i ochraniać porażki zarządu, a nie nadzorować.
P. Bańkowski bardzo gwałtownie protestował, bo nie chciał śladu w protokole, że jest sprzedawczykiem i udziela zarządowi kuriozalnych premii. Z tym, że akurat ten fakt jest wszystkim znany niezależnie od wpisów do protokołów. P. Bańkowski swoim zachowaniem już dawno dał dowód kim jest w tej układance. Nakrywanie kocykiem "akuku", że niby nie ma niczego nie zmienia. A to bardzo P. Bańkowskiego boli, że jego etycznie i moralnie zła postawa wyłazi i każdy kto przychodzi do niego klucz dorobić myśli o nim to, co myśli.
Oczywiście PPRN nie chce również w protokołach śladu po tym "posiedzeniu bez realizacji", którego nie odbył, ponieważ bardzo mu przeszkadzało zajęcie miejsca przez P. Klitenika w innym mijscu niż zwykle. Bo, zgodnie z późniejszą uchwałą, krzesło jest przyrośnięte do tyłka członka rady.
W kwestii dyskusji nad błędami obsługi prawnej...towarzysz prezes, słońce natolina miał do powiedzenia tyle, że ciurkiem pod nosem wybełkotał tekst z kartki,w którym w gruncie rzeczy poświadczał, że mamy idiotów a nie prawników i Drimex może cieszyć się dobrym zdrowiem i kondycją, bo grunt to dobrze upaść. My nic z tej kasy nie zobaczymy. Oczywiście towarzysz zapewnia, że jak się złoży jeszcze 10 pozwów, to nam w czymś to pomoże, poza utratą kasy na obsługę świetnej kancelarii prawnej "Rada", za pomocą której umoczyliśmy kasę w Drimexie przez ostatnie 12 lat, a także za pomocą której straciliśmy kasę na karkołomne harce w sądach, które tylko nas bardziej pogrążyły. A może to taki modus operandi? Nie wiem czy kancelarii czy towarzysza? Można mnożyć usługi komputerowe, to można i prawne. A ty szaraku łykniesz to w swoim czynszu i nawet nie miałkniesz.
O miejscach postojowych, co PPRN, jak pamiętacie, we wcześniejszych wersjach miał być tylko listonoszem, który niósł list od tajemniczego inwestora, który miał zakupić 13 miejsc, a który to PPRN tu na tym forum deklarował wykazać prawdę, wreszcie miał okazję prawdę powiedzieć. Otóż prawda była taka, że PPRN zrobił przysługę Inżynierii i odsprzedał jej swoje 3 miejsca, a w zamian zadeklarował, że jak Inżynieria zamieni poziom garażowy na lokal usługowy, to on kupi ten poziom po "cenie rynkowej", o ile będzie mu pasować. Po pierwsze wszyscy chcielibyśmy mieć okazję do takiego robienia przysługi inwestorom powierniczym, bo jakoś regulamin obowiązujący wszystkich finansujacych tego nie przewidywał. Po drugie gdzie jest stosowna umowa przyrzeczenia kupna? Po trzecie dlaczego to prezes i PPRN korzystają z tajemnej wiedzy i możliwości i jeszcze do tego za naszą kasę manipulują dokumentacją i pozwoleniami, żeby uzyskać osobisty zysk? Gdyby dokonali takich przekształceń i w ramach spółdzielni wystawili na sprzedaż po cenie rynkowej, to wtedy spółdzielnia rzeczywiście mogłaby zarobić na tym jakieś 1,5 - 2 mln zł netto od 1 poziomu. A tak, prezes i PPRN po cichutku przygotowali całą dokumentację, budynek został wybudowany z poważnymi odstępstawmi, żeby coś takiego w ogóle było możliwe (choćby jest o 1,6 m wyższy) i dziś chcą spijać piankę i jeszcze mówią, że zrobili przysługę, w zależności od wersji - albo nam albo Inżynierii.
Tak więc widzicie - tu wcale nie chodzi o drobne, tu chodzi o wielką kasę i wielkie machloje oraz "grę pozorów" i tego tyczyła się ta rada.
Na Radę jest rada podać ich do sądu o odszkodowanie czyli zwrot kilkudziesięciu miionów za błędy (lub co gorsza celowe działanie )jak w tym wypadku

http://www.rp.pl/artykul/757738,840723-OC-adwokata--Adwokat-zaplaci-kare-klientowi-za-swoj-blad.html

A tak z ciekawości na ile są ubezpieczeni karpacz, franczak, trojanowska i dobrodziej?. Zbiorą trzydziesci albo więcej "baniek"?
Polecam komentarze na blogu http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3462170883122885895&pageID=5644856005202015409&page=1&token=1332172188912&isPopup=true
A swoją drogą, jak urzędnik pańswtowy wykorzysta wiedzę pozyskaną ze swojej pracy do uzyskania zysku, to podlega odpowiedzialności karnej. Np gdy kupi sobie działkę, o której wie, że za jakiś czas będzie można na niej wybudować centrum handlowe, a nikt jeszcze tej wiedzy nie ma. Albo gdy kupi akcje spółki Skarbu Państwa, o której wie, że niedługo dostanie dotację lub podpisze jakiś dobry kontrakt. Pan Jamroz i Pan Stępień najpierw przygotowali sobie inwestycję tak, żeby z nic nie wartych miejsc postojowych można było zrobić wiele warte lokale użytkowe. Następnie po cenie nic nie wartych miejsc postojowych jeden kupił, a drugi szykował się do zakupu. Jakbym wiedział to może też bym kupił.
Sponsorowanie Południa, ledwie zipiącej gazetki, z naszych czynszów, gdy pracownicy papieru toaletowego nie mają, gdy nie ma kasy na elementarne wydatki, to jaja. I to tylko po to, żeby PR Jamroza i Stępnia miał się lepiej. Tylko, że panowie nie przewidzieli tego, że nikt idiotą nie jest. Za ten numer nie będziemy was lubić jeszcze bardziej.
Bardzo ciekawą literaturę do wykorzystania polecił nam EPROM - może warto wykorzystać te informacje i wytoczyć parę spraw Pani mec Dobrodziej, bo należytą starannością przy sprawie Drimex to się nie wykazała i naraziła nas na utratę ponad 38.000.000 zł.
Oczywiście należy zapomnieć, że w obecnym składzie zrobi to zarząd spółdzielni i Rada Nadzorcza, apeluję do podjęcia działań przez 4 członków RN - przez złożenie stosownego wniosku w imieniu członków spółdzielni do Pana Jamroza i sekretarza Bańkowskiego.
Zobaczymy co będą wygadywać i jakie 5 kumpli podejmie działania.